Historia Saloniku Czterech Muz

Lata 80. XX wieku nie były w Polsce łaskawe dla kultury, a już na pewno nie sprzyjały tworzeniu nowych placówek kulturalnych. A jednak mimo ogólnego marazmu spowodowanego przedłużającym się „stanem wojennym”, mimo braku funduszy, mimo bojkotu masowych środków przekazu przez artystów, właśnie w tym okresie udało się w Obornikach Śląskich stworzyć wyjątkową placówkę o nazwie Salonik „Czterech Muz” (S „CM”). Jego pomysłodawcą i twórcą był animator życia kulturalnego na Dolnym Śląsku Ryszard Wójcicki. W 1983 r. prezes Spółdzielni Mieszkaniowej (SM) Irena Kahalik zatrudniła Ryszarda Wójcickiego do prowadzenia działalności kulturalnej i społeczno-wychowawczej w klubach spółdzielczych: Klubie SM w Trzebnicy i Klubie „Labirynt” w Obornikach Śląskich (ul. F. Dzierżyńskiego, obecnie J. Piłsudskiego 13). Wcześniej przez blisko 10 lat pn Ryszard pracował w Międzyzakładowym Ośrodku Kultury w Brzegu Dolnym, gdzie założył Akademię „Czterech Muz” i wspólnie z artystami realizował program wychowania kulturalnego i estetycznego przez sztukę. Mimo intensywności zajęć w dwóch oddalonych od siebie klubach spółdzielczych pan Ryszard odczuwał pewien niedosyt. Jego cichym marzeniem było utworzenie w pomieszczeniach obornickiego „Labiryntu” miejsca kameralnych spotkań ze sztuką, jako kontynuacji działań w Brzegu Dolnym. Miała to być kawiarnia artystyczna, w której byłyby organizowane koncerty, wystawy sztuki, wieczory literackie i filmowe oraz małoobsadowe spektakle teatralne. Wnętrze miało nawiązywać do tradycji salonów artystycznych schyłku XIX w., wyposażone w dobrej klasy fortepian, stylowe meble oraz zaplecze kuchenne. W odróżnieniu od placówek już istniejących, które prowadziły działalność masową, Salonik Czterech Muz miałby służyć małej grupie odbiorców. Dzięki temu byłby w nim klimat kameralnego kontaktu między twórcą a odbiorcą, a także warunki dla pełnego, aktywnego odbioru wartości duchowych. W założeniach programowych Saloniku pan Ryszard pisał: „Wobec powszechnej tandety i degradacji estetycznej otoczenia, każda placówka kulturalna musi być przykładem ładu, dobrego smaku i wzorem estetycznym tak w sferze materialnego wyposażenia, jak i prowadzonej działalności (…) o określonym i przemyślanym profilu, na przyzwoitym, profesjonalnym poziomie realizacyjnym (…) Wszelkie w tej mierze kompromisy tworzą efekty połowiczne, marnują czas i wysiłek.”1 Autorski program Ryszarda Wójcickiego zyskał aprobatę Ireny Kahalik, ale jego realizacja wymagała trudu organizacyjnego, środków finansowych na wyposażenie i remont pomieszczeń i zgody pozostałych członków Rady Spółdzielni (RS). Część z nich bardzo sceptycznie odniosła się do pomysły kierownika i obstawała przy zachowaniu „Labiryntu”, wyposażonego w standardowe stoliki-ławy, meblościankę i stół do gry w tenisa. Jak wspomina Irena Kahalik: „(…) spokojna perswazja, zapał, z jakim pan Ryszard przekonywał o słuszności swego projektu oraz konsekwencja w działaniu powoli kruszyły niechęć grupy opozycyjnej Rady i w roku 1985 zapadła decyzja o utworzeniu Saloniku.”2 Państwo Wójciccy rozpoczęli wędrówki po Polsce w celu odnalezienia starych zapomnianych, stojących na strychach i w piwnicach, nikomu niepotrzebnych mebli. Szczególny dar nawiązywania kontaktów z ludźmi, wysoka kultura osobista i skromność pana Ryszarda pomagały w załatwianiu wielu spraw. To, co zdawało się niemożliwe, stawało się możliwe. „Praca pochłaniała męża bez reszty, cieszył się, że może zrealizować swoje marzenia. Nie liczył godzin spędzanych przy renowacji zniszczonych mebli. Szafy na książki i komodę odnawiał samodzielnie. Dużą pomocą służył właściciel zakładu stolarskiego w Trzebnicy, Jerzy Dziupczyński, który uczył męża sztuki renowacji. W pracach towarzyszyła cała rodzina: ja, mój ojciec, brat męża, Tadeusz i jego żona Urszula.” 3 Odnawiano pomieszczenia „Labiryntu”, Teresa Wójcicka szyła firany, zasłony i obrusy. Kupowano lampy i świeczniki, oprawiano lustra w stare, piękne ramy. Zbliżał się bowiem termin otwarcia Saloniku. Jakkolwiek działalność rozpoczęto już we wrześniu, to oficjalne otwarcie nastąpiło 26.10.1987r. o godzinie 13.30. Była to jednocześnie wojewódzka inauguracja Roku Kulturalno – Oświatowego, a w programie artystycznym z recitalem fortepianowym wystąpił Krzysztof Jabłoński. Wśród zaproszonych gości byli przedstawiciele środowisk artystycznych Wrocławia i dolnego Śląska, władze wojewódzkie, lokalne, spółdzielcze i miłośnicy sztuki. Wszyscy byli zauroczeni wystrojem wnętrza oraz niezwykłą atmosfera, która stworzyli gospodarze Teresa i Ryszard Wójciccy. Wykładowca Akademii Muzycznej we Wrocławiu, profesor Juliusz Adamowski, związany od początku z działalnością kulturalną Saloniku, tak wspomina dzień otwarcia placówki: „Jesienią 1987r. zostałem zaproszony na otwarcie Saloniku. Dookoła było szaro, ponury czas stanu wojennego i nagle oaza; inny świat jawił się nam po przekroczeniu progu, wypieszczone, delikatne i piękne wnętrza, stylowe meble, płonące świece, firaneczki, obrusy z koronkami, piękne kompozycja kwiatowe (…). Pana Wójcickiego poznałem wcześniej, będąc na koncercie w Brzegu Dolnym. Zapamiętałem go jako ‚człowieka instytucję’. Kiedy ustalaliśmy program następnych spotkań, omawiał wszystko bardzo szczegółowo. Jak najlepiej zapowiedzieć program, w jakiej formie poligraficznej wydać zaproszenia, jakie dołączyć sentencje. Znał się na poligrafii, projektował zaproszenia, sam odwoził je do druku i czuwał nad ich estetyką.”4 Niezatarte wrażenie pozostawił Salonik także we wspomnieniach Marii i Jarosława Zawartków, zaproszonych na „Koncert muzyki polskiej” za pośrednictwem Krystyny Majewskiej (wizytatora szkół muzycznych na Dolnym Śląsku z Ministerstwa Kultury i Sztuki). „Był to rok 1988 – styczeń. Przyjechaliśmy w dniu koncertu i zdumiał nas widok składu opałowego. Salonik, jak się później okazało, mieścił się nad kotłownią ogrzewającą bloki spółdzielcze. Zwątpiliśmy, czy jest to miejsce, do którego zdążamy. Wąskimi schodami przy szczytowej ścianie budynku weszliśmy na górę i po otwarciu drzwi osłupieliśmy. Wyciszona muzyka, płonące świece w mosiężnych lichtarzach, cudowne, niekonwencjonalnie urządzone wnętrza, po prostu magiczne miejsce, jak z innego świata i skromny, niezwykle uprzejmy pan Ryszard witający nas z uśmiechem. To wrażenie pozostało do dziś, chociaż wiele się w Saloniku zmie, którzy przybliżyliniło. Bywamy z koncertami w różnych miejscach na świecie, ale takiego miejsca jak Salonik naprawdę nie napotkaliśmy. Wracamy tu z wielką radością i pragniemy to robić jak najczęściej, podobnie jak inni artyści, którzy tu występują.”5 Rozpoczęto realizację założeń programowych nowo otwartej placówki. Salonik Czterech Muz (SCM) zaczęli znowu odwiedzać znakomici wykonawcy. W cyklu „Czwartkowy Salonik Muzyczny” z recitalami wystąpili m.in.: Krzysztof Jakowicz (skrzypek), Bogna Sokorska, Izabela Łabuda (śpiewaczki), Anna Przyjemska (pianistka), Maria i Jarosław Zawartkowie (wokaliści), Krystyna Paraszkiewicz – Pater (aktorka, poetka), Zbigniew Janyszek (altówka) i Krzysztof Dymek (wiolonczela). Spośród wielu spotkań artystów z publicznością już w początkowym okresie istnienia Saloniku utrwaliły się w zbiorowej pamięci m.in.: 1) Pierwszy koncert z cyklu „Muzyka Srebrnego Ekranu” (08.10.1987) w wykonaniu kwartetu w składzie: Marek Janczara (trąbka), Wojciech Szczek (saksofon altowy), Jan Walczyński (róg) i Zbigniew Piotrowski (fortepian). O muzyce filmowej opowiadał Jan Mazur;2 2) Recital fortepianowy Juliusza Adamowskiego z okazji 178. rocznicy urodzin Fryderyka Chopina (22.02.1988); 3) Dwa spektakle teatralne: monodram śpiewany „Pusty pokój” w wykonaniu Krystyny Paraszkiewicz – Pater (12.12.1987), oraz sztuka „Ławeczka” Aleksandra Gelmana, z udziałem Elżbiety Golińskiej i Jana Wojciecha Krzyszczaka (15.01.1988); 4) Wernisaż „Mała forma graficzna – Ekslibris Janusza Halickiego”. Wieczór prowadził gospodarz Saloniku plastyki – Ryszard Łubowicz (17.10.1987); 5) Wystawa ceramiki Ireny Lipskiej – Zworskiej (14.11.1987); 6) Wystawa grafiki Andrzeja Basaja, połączona z koncertem muzyki indyjskiej w wykonaniu duetu Shanti Path (22.01.1988); 7) Cykliczne poranki muzyczne dla dzieci pod nazwą „Spotkania z ciocią Krysią”, które aranżowała Krystyna Majewska. Również w tym wczesnym okresie istnienia Saloniku organizowano dla „milusińskich” poranki filmowe i inne zajęcia kulturalne, które odbywały się w soboty, nazwane „Sobotynkami”. Urozmaicone i oryginalne imprezy kulturalne odbywające się w Saloniku zaczęły przyciągać coraz liczniejszą publiczność. Salonik stał się w opinii społecznej niekwestionowanym przybytkiem Muz Tak wspaniale przygotowana i rozpoczęta działalność Saloniku została zauważona i nagrodzona. 19.05.1988r. Ryszard Wójcicki z okazji Dnia Działacza Kultury odebrał w Ministerstwie Kultury i Sztuki odznaczenie i nagrodę. Następnego dnia dotarła do Obornik Śląskich wiadomość o Jego tragicznej śmierci w Trzebnicy, w następstwie wypadku samochodowego. Pozostawił po sobie „dobra pamięć” i Salonik – miejsce spotkań miłośników Sztuki, którą żył! Działalność kulturalna od września 1988 do grudnia 2004r. Po śmierci Ryszarda Wójcickiego Salonik zawiesił działalność na kilka miesięcy. Poszukiwano nowego kierownika. Nie można było zaprzepaścić ogromnego wysiłku państwa Wójcickich oraz Trzebnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej, która doceniając oryginalność pomysłu , podjęła się roli sponsora i mecenasa. We wrześniu 1988 roku kierowanie placówką przejęła Halina Pietrzak ( Muszak), we współpracy z IrenąZielińską. By utrzymać założenia programowe Ryszarda Wójcickiego, nawiązano kontakty z Jego najbliższą rodziną oraz artystami dotąd współpracującymi z Salonikiem. Podjęto też starania o fundusze z Wydziału Kultury i Sztuki we Wrocławiu na odkupienie mebli, które od otwarcia Saloniku pozostawały własnością państwa Wójcickich. Zostały też opracowane nowe plany imprez, z zachowaniem pierwotnego profilu działalności. Oficjalne wznowienie działalności Saloniku nastąpiło 9 października 1988 roku. Dobrą okazją do tego stały się VII Obornickie Spotkania Filmowo-Literackie. W Saloniku odbyła się wówczas interesująca dyskusja pod tytułem Białe plamy, prawdy i mity o Polsce. Zorganizowała ją redakcja miesięcznika Odra. Wzięli w niej udział prof. dr hab.W. Wrzesiński (Uniwersytet Wrocławski), red.J.Rutkiewicz (Odra) oraz dr. T.Kulak i P> Lis. W tym samym dniu odbył się koncert poświęcony pamięci Ryszarda Wójcickiego pod nazwą „Powróćmy jak za dawnych lat”w wykonaniu artystów Operetki Wrocławskiej. Koncertem pod tą nazwa zaczął bowiem pan Ryszard współpracę z Wrocławskim Teatrem Muzycznym. Rozpoczął się kolejny okres działalności Saloniku Czterech Muz. Powróciliśmy do programów cyklicznych, nawiązując w tym celu współpracę z artystami Wrocławia, profesorami uczelni artystycznych i działaczami placówek oświatowo-kulturalnych Obornik Śląskich oraz regionie. Salonik znowu zapełniał się na publicznością na koncertach, wernisażach i wieczorach literackich. Zaproponowano również cykle programowe: Spotkania z Piosenką Dawną, Wieczory Lisztowskie (styczeń 1989 r.), Koncerty jazzowe (maj 1990 r.), Dyskusyjny Klub Filmowy (luty 1992 r.) oraz Promocja Młodych (1996 r.). W dalszej części opracowania przedstawię ważniejsze wydarzenia artystyczne w Saloniku. Muzyka w Saloniku gości od zawsze. Oprócz kilkuset koncertów, recitali i wieczorów muzycznych towarzyszy ona prawie wszystkim spotkaniom. Najwięcej było i jest w Saloniku imprez muzycznych. Nie obywają się na ogół bez niej również: wieczory literackie, spektakle teatralne, kabarety, występy artystów sceny i estrady, wernisaże oraz wystawy. Słychać ją z kaset lub radia nawet wtedy kiedy nie ma imprezy, a Salonik jest otwarty dla zwiedzających. Wieczory Lisztowskie. Niezwykle ważnym programem działalności Saloniku, realizowanym od 10.01.1990 r. są Wieczory Lisztowskie. To koncerty muzyki klasycznej ze szczególnym uwzględnieniem osoby i twórczości Ferenca Liszta. Odbywają się one raz w miesiącu, z przerwą wakacyjną. Jest to możliwe dzięki współpracy z Towarzystwem im. Ferenca Liszta (TiFL), które zostało utworzone w Polsce 2.03.1989 r. Koncerty mają charakter popularyzatorski. Integralną częścią każdego jest komentarz słowny, słowo o muzyce,które sprawia, że odbiór muzyki jest pełniejszy. Inspiratorem działalności TiFL jest jego współzałożyciel i prezes, a jednocześnie pianista, pedagog i prelegent Juliusz Adamowski. Z jego inicjatywy rozpoczęły się koncerty w Saloniku, jak również 16.09.1994 r. zakupiono fortepian marki Bechstein w miejsce wysłużonego Seilera. Dzięki współpracy Towarzystwa im. Ferenca Liszta z Salonikiem od 1990 do grudnia 2003 r. odbyło się 120 koncertów, w których wzięło udział 112 wykonawców z 10 krajów. Było wśród nich : 63 pianistów, 3 organistów, gitarzysta, saksofonista, muzyk grający na domrze, 5 aktorów, 2 kwartety smyczkowe (Camerata i I Solisti di Varsavia) oraz 9 prelegentów. Niektórzy artyści występowali w Saloniku wielokrotnie. „Wieczory Lisztowskie to jedna z najważniejszych imprez muzycznych Saloniku, skupiająca obok znanych i cenionych artystów, młodych utalentowanych muzyków rozpoczynających dopiero droge artystyczną. Koncerty mają bardzo szeroki zakres repertuaru i profilu programów: recitale fortepianowe, występy kilku solistów, poetycko-muzyczne wieczory, wirtuozowskie prezentacje gry na instrumentach np. domrze, perfekcyjnie wykonane programy o charakterze jazzowym.”(Biuletyn TiFl nr 8, 1996 r.) Swoje umiejętności i talent prezentowali pianiści światowej sławy, laureaci międzynarodowych i ogólnopolskich konkursów pianistycznych. Częstymi gośćmi w Saloniku byli m.in. Aleksiej Orłowiecki, Sergiej Paszkiewicz, Tatiana Kutkowa, Aleksiej i Katierina Machłajewscy, Tatiana Zajcewa, Olga Sobakina, Sofya Gulyak, Boris Sznajder, Oleg Koszelew, Aleksiej Zołotariew, a także wokalistki – Natalia Borozdina i Maria Liutko (sopran), Irina Byczkowa (mezzosopran), oraz Aleksander Makarow wirtuoz grający na domrze (Sankt Petersburg). Występowali w Saloniku i inni wybitni artyści zagraniczni: Wiktor Mierżanow (Rosja), Jean Dube (Francja), Laszlo Baranyay i Istvan Lantos (Węgry), Liana Bertok (Niemcy) oraz Yu-Lui-Hui (Tajwan). Oczywiście Salonik odwiedzało wielu wybitnych artystów polskich m.in. Wanda Wiłkomirska, Janusz Olejniczak, Karol Radziwonowicz, Tadeusz Chmielewski, Maria Baka-Wilczek, Mirosław Gąsieniec, Danuta Mroczek-Szlezer, Józef Stompel, Paweł Skrzypek i wielokrotnie Juliusz Adamowski. Dla uczczenia Literackiej Nagrody Nobla przyznanej Wisławie Szymborskiej 16.11.1996 r. odbył się koncert TiFL „Allegro ma non troppo” w wykonaniu aktorów Mirosławy Lombardo i Jana Bleckiego z Teatru Polskiego we Wrocławiu oraz pianisty Juliusza Adamowskiego. Był to 350 koncert Towarzystwa Lisztowskiego. Poświęcono też cztery koncerty Ignacemu Janowi Paderewskiemu, jednemu z najwybitniejszych interpretatorów muzyki Ferenza Liszta. Pierwszy koncert „Paderewski-Chopin” (12.08.1990 r.) odbywał się w ramach XIV Międzynarodowego Festiwalu Chopinowskiego w Dusznikach -Zdroju. Wystąpili wtedy: Michalina Growiec (sopran), Danuta Mroczek-Szlezer (fortepian) i Juliusz Adamowski (Słowo o muzyce, fortepian). Drugi koncert-z okazji Święta 3 Maja (1.05.1992 r.). Był to recital znakomitego pianisty Karola Radziwonowicza, a słowo o muzyce wygłaszała Maria Zduniak. Trzeci- zatytułowany „Ignacy Jan Paderewski” (26.10.2000 r.) z ponownym udziałem Karola Radziwonowicza oraz ze śpiewem Małgorzaty Sałacińskiej (sopran). Czwarty- związany był z setną rocznicą ostatniego występu Ignacego Jana Paderewskiego we Wrocławiu (26.10.2001 r.). Publiczność wysłuchała gry pianisty Karola Radziwonowicza i jego brata skrzypka Tomasza Radziwonowicza. Założyciela kwintetu smyczkowego ”I Soliti di Varsavia”. Od grudnia 1992 r. odbywają się także koncerty „Sprawnym Inaczej”. Ich repertuar jest dobierany bardzo starannie i dostosowany do zdolności odbioru słuchaczy. Tak o jednym z nich pisała Agnieszka Buryło: „Oba pomieszczenia Saloniku wypełniała publiczność. Było około 70 osób, a połowa z nich to niewidomi i niedowidzący mieszkańcy Obornik,Żmigrodu, Trzebnicy i Milicza. Wykonawcami koncertu byli laureaci międzynarodowych konkursów muzycznych- pianista Paweł Skrzypek i kwartet smyczkowy Camerata”. Kilka lat z rzędu organizowane są koncerty świąteczne słowno- muzyczne, które prowadzi Juliusz Adamowski (akompaniament), przy udziale Antoniego Boguckiego (bas) oraz aktorów Ewy Kamas i Jana Bleckiego. Koncerty w Saloniku są dla melomanów każdorazowym przeżyciem artystycznym. Wielokrotnie bisowane i przeważnie kończące się aplauzem uczestników na stojąco! Towarzystwo im. Ferenza Liszta popularyzuje twórczość wybitnych kompozytorów, prowadzi działalność dydaktyczną i popularno- naukową i promuje utalentowaną muzycznie młodzież. Działalność Towarzystwa doceniana jest przez Ministerstwo Kultury, wladze Dolnego Śląska i lokalne. Te ostatnie od 1992 r. dofinansowują obornickie Wieczory Lisztowskie. Dzięki temu właśnie, gościło w Saloniku tylu wybitnych artystów, tym samym promując Oborniki Ślaskie w Polsce i za granicą. ‚Spotkania z ciocią Krysią’ Poranki muzyczne dla dzieci Muzycznym cyklem edukacyjnym dla dzieci, który zapoczątkował jeszcze Ryszard Wójcicki, pozostają do dziś Poranki muzyczne, prowadzone od 1998 r. przez Krystyne Majewską – teoretyka muzyki i pedagoga. Spotkania te cieszą się dużą popularnością wśród dzieci i ich rodziców. Pani Majewska prowadzi spotkania niezwykle atrakcyjnie, dostosowując komentarz do możliwości odbioru małych słuchaczy, dołączając zabawne zagadki muzyczne, opowieści o muzykach i przeprowadzając konkursy z nagrodami. Przyjął się stały comiesięczny harmonogram obejmujący dzieci klas I-IV. Tematyką jest historia muzyki , kompozytorzy, instrumenty muzyczne i głosy ludzkie. W koncertach bierze udział przeważnie troje wykonawców: prowadzący, instrumentalista i wokalista. Podczas koncertu dzieci mogą poznać brzmienie różnych instrumentów ich budowę i historię powstania. Uczą się też łatwych utworów i piosenek. Okres świąteczny jest okazją do wspólnego śpiewania kolęd, a także do poznania starych zwyczajów i związanych z nimi legend. Koncert z przerwą na zajęcia rytmiczne około 50 minut. Oto kilka tytułów:’ Kolory brzmienia’,’Muzyka, która biegnie raz wolno, raz szybko’, O śpiewających skrzypcach i tajemniczym forte-piano’,Jesienne nastroje w muzyce’. Po przejściu Krystyny Majewskiej na emeryturę w 1998 r. Poranki muzyczne prowadzą Maria i Jarosław Zawartkowie, zachowując dotychczasowy profil spotkań. Od 2001 r. Poranki prowadzi już sam Jarosław Zawartko. Czasami uczestniczy w nich młodzież szkół LO i PZS im W. Reymonta w Obornikach Śl. W latach 1987-2003 odbyło się w Saloniku 258 takich koncertów z 76 wykonawcami i uczestnictwem ponad 14 tys. uczniów. Na podkreślenie zasługuje współpraca nauczycieli z Salonikiem: Anny Drewnickiej, Krystyny Bosak, Krystyny Wiśniewskiej, Alicji Lukomskiej, Małgorzaty Iskry i Ewy Ślęzak. Spotkania z piosenką dawną Z myślą o osobach starszych, w 1989 r. z inicjatywy Ireny Zielińskiej rozpoczęto cykl „ Spotkania z piosenką dawną”, na wzór telewizyjnego programu pt.”Śpiewnik rodzinny”. Celem było przypomnienie starych, pięknych pieśni ale także przywrócenie zwyczaju wspólnego muzykowania. Prowadzenie cyklu zaproponowano Edycie Piaczyńskiej, długoletniej pedagog Państwowej Szkoły Muzycznej we Wrocławiu. Opracowała ona program spotkań i repertuar. Od lat śpiewu uczą bywalców Saloniku wokaliści Maria i Jarosław Zawartkowie, czasem zapraszani są inni wykonawcy m.in. Maria Zygmaniak-Lesiak, Elżbieta Grys, Ewa Czermak, Marta Wleklińska, Aurelia Adamczyk i Maria Tokarska. Repertuar jest urozmaicony. Są to pieśni: polskie i zagraniczne, piosenki ludowe, arie operetkowe, pieśni harcerskie i biesiadne, walce, tanga oraz kanony. Czasem swoje propozycje zgłaszają uczestnicy spotkań. Każdy wieczór rozpoczyna prezentacja nowej pieśni w wykonaniu wokalisty i akompaniamencie fortepianu, a poprzedza ją przygotowana przez panią Edytę informacja o kompozytorze, twórcy tekstu oraz okolicznościach powstania utworu. Następnie rozdawane są teksty. Spotkania kończą się odśpiewaniem pięknej ‚Pieśni o przyjaźni’. Obecni podają sobie ręce tworząc krąg życzliwych osób. Oto istotny fragment tego tekstu: „Czy stara przyjaźń z dawnych lat niegodna wspomnień dziś? Czy do radości młodych chwil nie wróci nigdy myśl? Tu moja ręka, tu ją masz, ty swoją podaj mi. Weź serca żar i moją pieśń, niech idą z tobą w świat(…)” Ludzie przychodzący na te spotkania wytwarzają wraz z prowadzącą swoistą, kameralną atmosferę, przeradzającą się na koniec w dyskusje o życiu. W okresie świąt bywalcy przynoszą przygotowane przez siebie potrawy świąteczne wymieniając się przepisami. Są to właściwie spotkania przyjaciół, którzy się poznali i zaprzyjaźnili. Znają swoje dzieci i wnuczęta, radości i troski, chodzą na spacery, próby chóru czy wykłady w Uniwersytecie Trzeciego Wieku . ‚Promocja młodych’- cykliczna impreza muzyczna. W Saloniku występują, obok znakomitych artystów, także młodzi, którzy dopiero rozpoczynają drogę artystyczną. Od lat istnieje współpraca z uczelniami muzycznymi Poznania, Katowic, Krakowa i Wrocławia. Współpracy z Wrocławską Akademią Muzyczną patronują wykładowcy m.in. prof. Alicja Faryniarz oraz adiunkci Zbigniew Faryniarz i Jarosław Pietrzak. Dzięki nim wystąpiło w Saloniku wielu utalentowanych studentów. Z recitalami fortepianowymi występowali: Łukasz Jungowski, Anna Rutkowska, Marcin Grabosz, Magdalena Blum, Cezary Jurczyk, Anna Otwinowska, Anna Kopeć, Magdalena Łagód, Małgorzata Jasińska, Agnieszka Strzelczyk, Milena Piszczorowicz. Z recitalami skrzypcowymi wystąpili: Małgorzata Kogut, Joanna Przydrożna, Katarzyna Rejfur, Alicja Karaś, Joanna Luiza Turska (Niemcy), Joanna Brycht, Michał Wróblewski, Sylwia Puchalska. Koncertowali także inni instrumentaliści: Joanna Baran (gitara), Bartłomiej Helwig (gitara), Wiesław Watras ( klarnet), Krzysztof Konczur (akordeon), Konrad Wójtowicz (obój), Andrzej Kurpianowicz ( fagot), Jadwiga Mroczka (gitara), Wojciech Merena (obój), Joanna Barlik- Świetała (flet), Bożena Kotwińska, Marcin Misiak, Sylwia Wójcik (wiolonczela), Marek Długosz, student z Wiednia (gitara). Występują tu także uczniowie Szkół Muzycznych II stopnia z Warszawy, Poznania i Wrocławia, młodzież z prywatnego Ogniska Muzycznego ‚Fraza’ we Wrocławiu. Goszczą w Saloniku uczniowie z obornickich szkół, prezentujący recytacje i inscenizacje pod kierunkiem swoich nauczycieli. Inne imprezy muzyczne. Poza wcześniej wymienionymi cyklami programów kulturalnych, odbywają się w Saloniku okazjonalne występy innych wybitnych artystów. Znacznym urozmaiceniem były koncerty muzyki folkowej. Zespół ‚Spontus’ wystąpił z koncertem muzyki bretońskiej, celtyckiej i irlandzkiej. Swoją grą na harfie celtyckiej i śpiewem tradycyjnych pieśni w języku bretońskim zachwyciła Anne Auffret. Z kolei w ‚Wieczorze muzyki hiszpańskiej’ publiczność miała okazję wysłuchać Piotra Łykowskiego (kontratenor), przy akompaniamencie Anny Rutkowskiej-Schock. Spośród wielu zespołów, należy wymienić ‚Santi Path, którzy zaprezentowali muzyke hinduską, zespół Hollywood grający muzykę amerykańską, grupę z Zambii The Sakala Brothers, która na tle wystawy afrykańskich przedmiotów codziennego użytku oraz stu fotografii, wykonywała na oryginalnych instrumentach muzykę z gorącego kontynentu. Nieznaną muzykę, chociaż z niedalekiej Finlandii przybliżyła grupa wokalno-instrumentalna ‚Jacob Stemmer’ składająca się z 18 wykonawców. Byli to wykładowcy i studenci fińskich uczelni muzycznych. Była też w Saloniku eksperymentalna muzyka Mirosława Rajkowskiego. Był to wieczór niezwykłej, zbiorowej medytacji, w którą wprawiał artysta śpiewem i grą na instrumencie o dziwnej nazwie ‚eoli’. 26.10.1997 r. był dniem X rocznicy rozpoczęcia działalności Saloniku Czterech Muz. Z tej okazji odbył się ‚Romantyczny koncert’ przygotowany przez wrocławskich artystów. Scenariusz opracował Juliusz Adamowski, który prowadził koncert i grał na fortepianie. Antoni Bogucki śpiewał arie i pieśni, Ewa Kamas i Jan Blecki recytowali wiersze polskich poetów oraz czytali wpisy do ‚Salonikowej kroniki’.Honorowymi gośćmi byli: rodzina śp. Ryszarda Wójcickiego, przedstawiciele władz naszego regionu i miast ( burmistrz Roman Głowaczewski) władze Spółdzielni Mieszkaniowej w Trzebnicy (prezes Irena Kahalik) i artyści występujący często w Saloniku. Wszyscy ze wzruszeniem wspominali minione dziesięciolecie i podkreślali kulturotwórczą rolę Saloniku. Również u nas 15.03 1999 r. obchodziła swój benefis Krystyna Majewska. Uczczono go i tym razem wspaniałym koncertem w obecności jej najbliższej rodziny oraz przyjaciół. Wystąpiło 10 wokalistów i instrumentalistów współpracujących z Krystyną Majewską od kilkunastu lat. Koncert ten prowadziła i w nim śpiewała też Maria Zawartko. Podziękowania składały Irena Kahalik, prezes SM, Irena Zielińska, kierowniczka Saloniku, oraz dzieci dla których prowadziła przez wiele lat spotkania muzyczne. Benifis Juliusza Adamowskiego, jego jubileusz 45-letniej działalności artystycznej i 40-letniej pracy pedagogicznej odbył się 2.12.2001 r. Koncert prowadzili DoOrota Kanafa, teoretyk muzyki i Antoni Bogucki, solista Opery Wrocławskiej. Wykonawcami byli znakomici artyści z Polski i Rosji. Obecni byli goście, rodzina, przyjaciele Juliusza Adamowskiego, oraz wierna publiczność. Kulminacją uroczystości stało się wręczenie Jubilatowi przez Burmistrza Obornik Śląskich Jerzego Wiśniewskiego i Przewodniczącego Rady Zdzisława Skorka medalu gminy Oborniki Śląskie ”W uznaniu Zasług”. Jubileusze i benefisy były ważnymi wydarzeniami kulturalnymi, a związane z nimi koncerty miały zawsze szczególny, stosowny do wyróżnionej osoby program artystyczny i aranżację plastyczną, którą przygotowywała Jolanta Nitka Nikt. Ekspozycje dzieł sztuki. Imprezy plastyczne są znaczącą częścią działalności Saloniku. Staramy się przybliżać możliwie najbardziej reprezentatywną twórczość artystów – od profesjonalnej do amatorskiej. Od początku istnienia Saloniku do końca 2003 r. zorganizowano 55 wystaw (malarstwa olejnego, malarstwa na szkle, akwarelowego, rysunku, grafiki, fotografii, ekslibrisów, ceramiki, rzeźby, haftów, makramy, wyrobów z drewna i wystawy szopek z piernika. Wielu eksponujących swój dorobek w Saloniku to wykładowcy i absolwenci Akademii Sztuk Pięknych ) ASP (dawniej Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych – PWSSP) we Wrocławiu. Jednym z pierwszych był Janusz Halicki, absolwent PWSSP, autor projektu godła Saloniku. Prezentował on ‚Ekslibris – mała forma g raficzna’ (17.10.198.7 r.). Następną wystawą była grafika artystyczna Andrzeja Basaja (22.01.1988 r.). Dwukrotnie miał wystawę obrazów ceramicznych i ceramiki użytkowej, wykładowca ASP Jan Janusz Drzewiecki. Wystawę obrazów, form przestrzennych i ceramiki użytkowej prezentował pracownik dydaktyczny ASP we Wrocławiu – Mirosław Kociński. ‚Impresje akwarelowe’ wystawiał w Saloniku prof. Norbert Wieschalla z ASP. Trzykrotnie też miał u nas wystawy,rodowity oborniczanin, wykładowca Zdzisław Nitka, ‚ Malarstwo olejne – wystawa retrospektywna 1985-1990’, ‚Malarz stąd’, ‚ Motyw – obornickie domy’ (2003 r.). Ta ostatnia wystawa wzbudzała duże zainteresowanie, zwłaszcza właścicieli pięknych, starych willi, którzy odnaleźli artystyczną wizję swoich domów. Dwa razy wystawił grafikę Marek Sobaciński. Pierwszy raz 9.12.1997 wspólnie z Januszem Halickim. Prezentowane były wówczas obrazy twórczo inspirowane poezją Karola Wojtyły pod tytułem ‚Myśląc Ojczyzna’. Drugi – to połączenie grafiki Marka Sobacińskiego wykonanej techniką plastikorytu oraz występem muzycznym artysty, który śpiewał poezję przy akompaniamencie fortepianu. Swoje wystawy mieli także artyści zagraniczni Melanie Peacock-Chmielewska (rzeźba i pastele), Mieczysław Maławski (malarstwo), zaproszony przez Jerzego Tandeckiego. Goście Saloniku trzykrotnie podziwiali twórczość Jolanty Nitki Nikt. Prezentowała tu ‚Malarstwo’, ‚Wystawę kartek świątecznych’ oraz ‚Ścieżką pośród życia’. O tym tak mówił profesor Józef Hałas: „Jolanta Nikt nie pozoruje głębi wtajemniczenia czy naukowości, których inni nie są w stanie zrozumieć. Maluje to co lubi”. O wystawie ‚Kartek świątecznych’ (grudzień 1993) pisał Jerzy Bogdan Kos: ‚Kompozycje ułożone z roślin, płótna, kartonu,srebrzystych nitek, okruchów opłatka. Delikatne ledwie zaznaczone podpowiadane wyobraźnią osób, które będą ją odczytywały po swojemu’. Swoje trzy wystawy w Saloniku miał Stanisław Babczyński. Były to w kolejności: ‚Akwarele’ , ‚Małe formy olejne’ , i ‚Rysunek’. W palecie jego tematów twórczości były martwa natura, pejzaże, portrety. W 1989 r. wystawiono 50 prac dzieci z ‚Ogniska Pracy Pozaszkolnej’, z ‚Koła Młodego Plastyka’, które prowadziła przez wiele lat Bożena Przybylska. Jej podopieczni zdobyli wiele wyróżnień i nagród w konkursach plastycznych. Swoje prace zaprezentowali 1996/97 Karol i Tymon Marchwiccy oraz Paweł Wąsowicz, stypendyści ‚Krajowego Funduszu na rzecz dzieci’. Zgoła odmienną wystawą była prezentacja pięknych lamp witrażowych Małgorzaty i Ryszarda Stadtmüllerów wykonane techniką L.C. Tiffany’ego. Wzbudziły one zainteresowanie bardzo wielu osób. W 1999 r. zostały urządzone trzy wystawy prac mieszkańców Obornik Śląskich będących już na emeryturze, którzy dyskretnie ujawnili swoje pasje i talenty. Józef Stopyra zaprezentował wystawę przedmiotów z drewna lipowego: łańcuchy, bransolety, wykonane z jednego kawałka drewna bez łączeń. Jadwiga Pawłow zachwyciła zwiedzających przepięknym haftem obrusów, serwetek i lauferków. Danuta Rozkoszna wystawiła piękne makramy o bogatym wzornictwie i kolorystyce. Z inicjatywy Jolanty Nitki zafascynowanej twórczością ludową pokazano w Saloniku dwie wystawy rzeźb twórców ludowych z Paszyna (koło Nowego Sącza), które przywieziono dzięki transportowi Spółdzielni Mieszkaniowej z Trzebnicy. Zwiedzający wernisaż, mogli obejrzeć kilkadziesiąt rzeźb aniołów, świętych, Chrystusa, Matki Boskiej, posłuchać różnych ciekawych historii o ich powstaniu i je zakupić. Od roku 2002 organizowany jest w Saloniku w okresie Świąt Bożego Narodzenia kiermasz szopek z piernika Elżbiety Koszykowskiej. Te wyroby ozdobione białym lukrem, tak piękne i pachnące, potęgowały nastrój świąteczny. Inne wystawy to prezentacja szkła Anity Misiorek i Magdaleny Drzewieckiej. Prezentacja profesjonalna wystaw, ich aranżacja, dobór muzyki, kompozycje kwiatowe na stołach sprawiają, że stają się one wydarzeniami artystycznymi dla osób w nich uczestniczących. Imprezy filmowe. Od 1992 r. odbywają się w Saloniku spotkania w Klubie Filmowym wzorowanym na „Dyskusyjnych Klubach Filmowych”. Były to comiesięczne prezentacje arcydzieł kinematografii polskiej i zagranicznej. Projekcję filmową poprzedzała prelekcja o twórcach, muzyce, zdjęciach, kreacjach aktorskich, środkach artystycznego przekazu i techniki filmowej. Projekcja obrazu była punktem wyjścia do dyskusji. Uczestnikami była młodzież licealna i nie tylko. Prowadził je w latach 1992-1998 Artur Adamski, następnie do 2002 r. Beata Orlik-Kwolik. W latach 2003-2004 Agnieszka Zielińska. Oprócz projekcji filmów organizowano spotkania z twórcami. W 1993 r. z reżyserem Sylwestrem Chęcińskim, w 1994 r. Wiesławem Saniewskim. Gośćmi byli również realizatorzy filmu ‚ Klątwa Doliny Węży’: L. Lesień (autor), M. Zabłocki (kierownik produkcji), R. Lenczewski (operator), którzy opowiadali m.in. o niebezpieczeństwach związanych z realizacją filmu. Filmy dla najmłodszej widowni wyświetlano raz w miesiącu pod nazwą ‚Sobotynki’. Były to przeważnie baśnie, filmy animowane, przygodowe i przyrodnicze. Nierzadko te filmy były inspiracją dla dzieci do różnych zabaw, inscenizacji, konkursów i prac plastycznych. Imprezy teatralne i literackie. Ze względu na kameralne wnętrze Saloniku prezentowane były spektakle teatru małych form, monodramy, wieczory poetycko-muzyczne, spotkania kabaretowe i literackie. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się występy znanych artystów. Wydarzeniem artystycznym był wieczór poetycko-muzyczny do tekstów Zbigniewa Herberta ‚Powrót Pan Cogito’ w reżyserii i wykonaniu Zbigniewa Zapasiewicza, Olgi Sawickiej (śpiew) oraz Katarzyny Nowakowskiej (akompaniament), z muzyką Stanisława Radwana i Mariana Szałkowskiego (22.04.2002 r.). W wypełnionym do ostatniego miejsca Saloniku odbywały się spektakle kabaretowe: Wieczór kabaretowy Stanisława Tyma, Cezarego Pazury i Krzysztofa Jaroszyńskiego (27.03.1996 r.), spektakl kabaretowy Emiliana Kamińskiego pt. ‚W obronie jaskiniowca’. Humor żydowski ‚Przy szabasowych świecach’, prezentował Janusz Horodniczy (3.03.2000 r.). Spotkania w Saloniku mają tę zaletę, że umożliwiają odbiorcom bezpośredni kontakt z wykonawcami. Można stawiać artystom różne pytania i obcować z nimi blisko, na co nie mogą liczyć widzowie dużych sal widowiskowych. Czterokrotnie w Saloniku gościł Marek Śnieciński, poeta, eseista, tłumacz, krytyk sztuki, który recytował własne wiersze i opowiadał o swoich książkach m.in. ‚Poemat o pamięci’, ‚Droga na wzgórze’ i ‚ Od Ewy do Marii Magdalen’. Kilka razy gościem był również Jerzy Bogdan Kos, z zawodu lekarz, z zamiłowania poeta, prozaik, eseista, autor książek, m.in. ‚Na karuzeli sekundnika’, ‚ Zbliżenia’, ‚Pergamin piasku’, ‚Znaki’ i ‚Przypowieść o narodzin miasta’. W roku 2002 recytował wiersze z nowego zbioru ‚Słowa i znaki’. Swoją twórczość prezentowali także: Zofia Gebhard, wrocławska poetka i dziennikarka, Urszula Benka, laureatka prestiżowych nagród literackich, pisarka Ewa Ferenc, Karolina Kusek poetka i dziennikarka, poeta Wojciech Złomek, wileński poeta Romuald Mieczkowski oraz poetka , oborniczanka Bogumiła Konstancja Załęska, autorka kilkudziesięciu zbiorów poezji. Dla dzieci i młodzieży proponowano zajęcia parateatralne, a więc widowiska zbliżone charakterem do teatralnego. Od 1990 do 1992 r. prowadził je Zbigniew Górski, aktor Teatru Współczesnego we Wrocławiu. Następnie przez rok śpiewaczka Maria Zygmaniak Lesiak uczyła dzieci interpretacji tekstów, doskonaląc ich dykcję i emisję głosu. W Kole Miłośników Literatury, prowadzonym do 1996 r. przez Irenę Zielińską, opracowano kilka inscenizacji poetycko-muzycznych, m.in. ‚Mojej mamusi’, ‚Mikołajkowe Niespodzianki’ i ‚Nic dwa razy się nie zdarza’ . Były prezentowane rodzicom i szerszej publiczności. Dla najmłodszych dzieci były spektakle z udziałem dwóch aktorów z Wrocławskiego Teatru Lalek. Było to inscenizacje bajek ‚Iskiereczka mruga’, ‚Bajki wam niosę’, ‚Tomcio Paluch’, ‚Stragan z bajkami’, ‚Tygrys Pietrek’, ‚Kapryśna Królewna’, ‚Babcia bez kapcia’. Po przedstawieniu dzieci oglądały stroje, rekwizyty i lalki. Działalność kulturalno-usługowa. Pomieszczenia Saloniku udostępniane są instytucjom, organizacjom i osobom prywatnym. Tu tuż podejmowane są przez władze miasta różne delegacje, odbywają się uroczystości rocznicowe, konferencje, prezentacje firm, uroczystości rodzinne. Przy organizacji uroczystości gminnych Salonik współpracuje z władzami miasta i gminy, OOK, placówkami oświaty i Domem Dziecka. Uwagi końcowe. \ Salonik Czterech Muz jest miejscem niekonwencjonalnym przez poziom artystyczny i wystrój wnętrza. Zaliczany jest do wzorcowych kulturalnych placówek w Polsce. Wielu wybitnych artystów upatruje rozwój kultury w takich właśnie kameralnych miejscach, wzorowanych na salonach artystycznych dawnych mecenasów kultury. Na pozycję Saloniku ‚ jako przybytku Czterech Muz’ złożył się trud wielu ludzi. Od Ryszarda Wójcickiego – pomysłodawcy i pierwszego kierownika, poprzez życzliwy Zarząd Trzebnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej na czele z Ireną Kahalik. Kolejne osoby: Halina Muszak z Obornickiego Ośrodka Kultury, Jolanta Śniecińska pracownik Saloniku, do obecnie kierujących nim – Ireny Zielińskiej i Jolanty Nitki. Działalność kulturalna ma obszerną dokumentację w postaci kronik, zdjęć fotograficznych, plakatów. Zapewne nieraz jeszcze badacze życia kulturalnego w Obornikach Śląskich będą sięgali do tych zasobów źródłowych. O tej placówce napisał w salonikowej kronice Artur Adamski: „Salonik to miejsce urocze, szczególnie metafizyczne. To tu jest prawdziwe serce Obornik. Tu się tworzy najlepsza tradycja, wartości najszlachetniejsze. Dziękuję za Salonik”.  

Opracowała Irena Zielińska Obszerniejsze informacje o Saloniku znajdują się w „Księdze Dolnośląskiej Ziemi Obornickiej”, Oborniki Śląskie, 2008 r.