Okładka: "Zagubiony autobus"
Szczegóły:Miękka oprawa
ISBN: 978-83-8069-148-3
Format: 104x200 mm
Liczba stron: 304

Steinbeck opisuje podróż autobusem po drogach Kalifornii. W autobusie spotykają się przypadkowi pasażerowie, każdy z nich jest inny i każdy ma do powiedzenia swoją historię. Spotykamy tu ludzi chciwych, skąpych, intelektualistów, marzycieli, pięknych i brzydkich, głupich i dobrodusznych. Poznajemy ich marzenia i troski, stosunek do życia i drugiego człowieka.

Data wydania: 21 stycznia 2016
Wydawca:
Gatunek:
Tagi:
Recenzje:na stronie Czepiam się książek:

Zagubiony autobus Johna Steinbecka to powieść z 1947 roku. Pierwsze polskie wydanie pojawiło się czternaście lat później. Dzisiaj, nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka, na rynek trafiło nowe wydanie książki laureata literackiej nagrody Nobla.

Jedyny literacki obraz autobusu, jaki wyrył mi się w pamięci, to ten z Hebanu Ryszarda Kapuścińskiego. Mieliśmy tam do czynienia z osobliwym rodzajem podróżowania. Bez rozkładu jazdy, bez pośpiechu. Autobus odjedzie wtedy, kiedy się cały zapełni. Nikt nie narzeka na niedogodności, że podróż trwa długo, że upał, etc. W powieści Steinbecka jest zgoła inaczej, ale zaczyna się ona i toczy równie leniwie jak autobus sunący po afrykańskich bezdrożach. W Hebanie autor pozostawił odpowiedź na pytanie, co w czasie długiej podróży dzieje w głowach pasażerów, w sferze domysłów. „Nie myślą? Śnią? Wspominają? Układają plany? Medytują? Przebywają w zaświatach?” – zastanawiał się Kapuściński. Steinbeck zaś dokładnie zilustrował, co dzieje się w umysłach pasażerów autobusu jadącego z Rebel Corners do San Juan de la Cruz…

Autor ma coś z przenikliwości doświadczonego psychoanalityka. Dokonuje wiwisekcji ludzkiego wnętrza, psychiki. Jest świetnym obserwatorem, z łatwością buduje bardzo złożone portrety bohaterów. Myślicie, że Zagubiony autobus was znudzi? Nic podobnego. Historia pozbawiona jest może wielkich zwrotów, ale opowieści nie brakuje dynamiczności. Nie tkwi ona w fabule, ale w niezrównanym sposobie snucia opowieści przez Steinbecka. Z jednej strony posługuje się bardzo zwyczajnym, prostym i potocznym językiem, z drugiej posiada jakiś rodzaj wrodzonego daru, bo nawet o musze czy paznokciu potrafi napisać w obrazowy, a przy tym interesujący, wręcz hipnotyzujący sposób.

Steinbeck opowiada historię grupy ludzi, których przypadek albo – jeśli ktoś woli – los, skazał na wzajemne towarzystwo. Awaria pojazdu, niesprzyjające warunki pogodowe, widmo powodzi, rozpadające się w gruzy marzenia o niezapomnianych wakacjach w Meksyku – wszystko to tworzy tło dla zwyczajnej i zarazem niezwykłej opowieści. Nie ma tu wartkiej akcji, a mimo to książkę świetnie się czyta. Bo Zagubiony autobus to opowieść nie o wydarzeniach, ale o ludziach. Pod względem płynności narracji, a także humoru przypomina trochę inną „powieść drogi” Trzech panów w łódce nie licząc psa Jerome’a, tyle że proza Steinbecka jest znacznie lepsza.

Tych kilku pasażerów autobusu to miniatura amerykańskiego społeczeństwa. Kobiety i mężczyźni w różnym wieku, rodowici gringo i meksykańscy imigranci, ludzie z różnych warstw społecznych. Zamożny biznesmen, żołnierz, kelnerka, utrzymanka, przedstawiciel handlowy, studentka, pani domu… Cały przekrój ról społecznych, osobowości i charakterów. (...)